gorące tematy

Sonda

Jak oceniasz jakość i smak polskiego pieczywa?






Kontakt

Napisz do nas

Z przyjemnością odpowiemy na wszystkie pytania

Partnerzy

Wiadomość

PAP Fedak: niższa składka do OFE to większe bezpieczeństwo emerytów

PAP | 20.11.2009 | 17:40

  A A A
 

Niższa składka przekazywana do Otwartych Funduszy Emerytalnych może zapewnić większe bezpieczeństwo przyszłych emerytów - powiedziała minister pracy Jolanta Fedak. Obniżenie kosztów, jakie muszą ponosić ubezpieczeni na rzecz OFE, będzie więc w najbliższym czasie jednym z zasadniczych punktów reformy systemu emerytalnego - dodała.

Krytyka OFE zdominowała panel "Solidarność pokoleń - seniorzy", zorganizowany z okazji dwulecia rządu.

Minister pracy została pozytywnie oceniona przez uczestników panelu za przygotowanie i doprowadzenie do uchwalenia ustawy o emeryturach pomostowych oraz za program aktywizacji zawodowej osób w wieku powyżej 50 lat. Większość z nich skrytykowała natomiast obecny system emerytalny, oparty na dwóch filarach: pierwszym - ZUS i drugim - OFE.

- Drugi filar w obecnym kształcie to obce ciało w systemie ubezpieczeń - powiedziała prof. Inetta Jędrasik-Jankowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Wyjaśniła, że w Polsce nie wprowadzono zasady, obowiązującej w innych systemach, iż każdy z filarów jest finansowany z innej składki. U nas jest to ta sama składka, tyle że kierowana do dwóch odbiorców. - Dlatego będę popierała reformę zaproponowaną w ostatnich tygodniach przez minister pracy dotyczącą m.in. przeniesienia części składki z OFE do ZUS - dodała.

Na początku listopada ministrowie pracy i finansów, Jolanta Fedak oraz Jacek Rostowski zaproponowali przeniesienie części składki przekazywanej teraz do OFE (4,3 proc. pensji z obecnych 7,3 proc.) do ZUS.

Propozycję ministrów pracy i finansów pozytywnie oceniła również prof. Urszula Kalina-Prasznic z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zaznaczyła, że system emerytalny to zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego osobie, która dożyje do emerytury, a jest to, jej zdaniem, możliwe tylko przy istnieniu wspólnego funduszu, czyli w ZUS.

- OFE to przymusowe inwestycje kapitałowe, które prowadzą do tego, że przyszły emeryt otrzyma więcej lub mniej niż uzbierał. Jest to powrót do prywatyzacji ryzyka inwestycyjnego, od którego system ubezpieczeniowy na świecie został uwolniony już ponad 100 lat temu - podkreśliła prof. Kalina-Prasznic. Nie zgodziła się z pojawiającymi się ostatnio zarzutami, że tylko ZUS podlega wpływom politycznym. - Również OFE są zależne od decyzji politycznych i gospodarczych - powiedziała.

II filar skrytykował też Ireneusz Jabłoński, reprezentujący Centrum im. Adama Smitha. Przede wszystkim wskazał na brak dziedziczenia kwot zgromadzonych w OFE.
- Nie ma żadnego uzasadnienia dla tego, żeby składka z systemu publicznego szła do systemu prywatnego, który do tego jest bardzo kosztowny - powiedział Jabłoński. Podkreślił, że prowizje bankowe wynoszą od 2,5 do 3,5 proc., a fundusze pobierają od ubezpieczonych ok. 10 proc. prowizji. - Taki pośrednik jest więc zbyt drogi, a do tego nieefektywny - dodał.

Prezes Polskiej Izby Towarzystw Emerytalnych Ewa Lewicka powiedziała, że paneliści krytykujący OFE mówili nieprawdę. Jej zdaniem fundusze są skuteczne, bo w 2008 r. wypracowały dla ubezpieczonych średnio ok. 4-6 tys. zł zysku. - Jeśli chodzi o opłaty, to polskie OFE są najtańsze ze wszystkich funduszy emerytalnych w Europie - powiedziała.

Minister Fedak przypomniała, że np. w Szwecji składka, która wpływa do funduszy emerytalnych wynosi tylko 2 proc. - W Polsce nic w tym zakresie nie jest jeszcze przesądzone. Może więc lepiej przenieść część składki z OFE do ZUS, a w zamian za to pozwolić funduszom swobodniej inwestować, w bardziej różnorodne instrumenty finansowe - dodała.

- Podstawową zaletą obowiązującego od 1999 r. nowego systemu emerytalnego, opartego na ZUS i OFE, jest uświadomienie ludziom, że opłaci się jak najdłużej pracować po to, żeby mieć jak najwyższe świadczenie. Do tej pory emerytura była traktowana jako rekompensata za brak przyzwoitych warunków pracy i płacy - powiedziała Fedak.

Podczas panelu poruszono także temat warunków pracy. Dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy prof. Danuta Koradecka mówiła, że ponad połowa pracujących Polaków uważa, iż po 60-ce nie będzie w stanie pracować na tym samym stanowisko co wcześniej. - To dowód, że w kwestii poprawy warunków pracy jest jeszcze wiele do zrobienia - powiedziała. Zauważyła też, że ok. 5 mld zł rocznie ZUS przeznacza na rozmaite zasiłki i odszkodowania, co spowodowane jest złymi warunkami pracy. - Z tego samego tytułu Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaca kolejne 20 mld zł - dodała.

TAGI: ofe, jolanta fedak, zus

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Emerytura pomostowa

oceń
0
0
Podziel się


Opinie (3)

Ocena: 0 [0]
~przyszły emeryt [2009-11-26 20:51]

FEDAK !!! ZOSTAW WERSJĘ Z 1999r
Te założenia z 1999r muszą zostać nie próbujcie oszukać kilku milionów polaków my mamy zawarte umowy z OFE i jeżeli nie pomogą nasze sądy to pomoże STRASBURG

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kam [2009-11-23 16:07]

Fedak: niższa składka do OFE to większe bezpieczeństwo emerytów
Każdy fundusz emerytalny stosuje własną politykę inwestycyjną, próbując jak najkorzystniej ulokować powierzone pieniądze i mając na względzie zarówno oczekiwany zwrot z inwestycji, jak i ryzyko związane z daną inwestycją. Ustawa O organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych w trosce o bezpieczeństwo kapitału członków OFE zgromadzonego na indywidualnych kontach wprowadziła wiele różnego rodzaju ograniczeń dotyczących lokowania środków w określone instrumenty finansowe.Fundusze mają zakaz bezpośredniego inwestowania w instrumenty mało płynne, których codzienna wycena jest niemożliwa bądź zawiera elementy subiektywizmu, np. w nieruchomości i dzieła sztuki.Nie dopuszcza się również lokowania aktywów OFE w papierach wartościowych emitowanych przez zarządzające nim PTE, jego akcjonariuszy bądź podmioty z nim związane. Ubepieczenia emerytalne to inwestycja długoterminowa i dlatego nawet okresowe straty nie wpływają negatywnie na finalne wyniki. Najważniejsze jest, by na funduszu nie były odnotowane duże wahania, bo taka niestabilność nie sprzja oszczędzaniu. Lepiej wybrać fundusz który działa w sposób stabilny jak np. PZU. 40% ulokowane w akcjach spółek na regulowanym rynku giełdowym, 10% w akcjach pozagiełdowych 15% dla funduszy otwartych i 5% dla papierów wartościowych, oraz obligacje skarbu państwa, to perspektywa konsekwentnego i bezpiecznego oszczędzania.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Przyszły emeryt [2009-11-21 08:54]

Fedak, ręce precz od emerytur!!!
Lepiej, jak kasa idzie do OFE, niż miałaby zostawać w ZUS-ie i znikać w niebycie. W OFE są realne pieniądze, szkoda,że nieefektywnie zarządzane. OFE jeszcze nie dostrzegły,że lepiej zarabiając i pomnażając zyski swoich członków osiągną WYŻSZĄ PROWIZJĘ OD AKTYWÓW. I dlatego inwestują tak, aby utrzymać się na średniej zyskowności wśród funduszy, a nie tak, aby mieć maksymalne zyski. Cały czas boją się dopłacania do interesu, nie widząc korzyści inwestowania AKTYWNEGO - ALE NIE TYLKO ZWIĘKSZANIA ZAANGAŻOWANIA W AKCJE, ALE I ZMNIEJSZANIA W ODPOWIEDNIM CZASIE. Sądzę jednak, że to pieśń już niedalekiej przyszłości, jak OFE dojdą do zrozumienia własnego interesu i zaczną walczyć o wyniki.

odpowiedz