"Aviva PTE, na podstawie nowych przepisów, od początku roku od aktywów powyżej 45 mld zł nie pobiera opłaty za zarządzanie. Wypacza to sens ekonomiczny prowadzonej działalności" - powiedział PAP Pytel.
"Likwidując opłatę za zarządzanie aktywami powyżej 45 mld zł wprowadzono rozwiązanie, które przez pierwsze 10 lat dotknie maksymalnie trzy z czternastu podmiotów działających na rynku. Uważamy, że wszyscy powinni mieć równe szanse rozwoju, a w tej chwili nasi konkurenci pobierają dużo wyższe opłaty od nas, a obniżenie opłaty za zarządzanie dotyka tylko Aviva PTE. - dodał.
Prezes zwrócił uwagę na zmniejszenie opłat jedynie po stronie PTE, podczas gdy opłaty dla ZUS zostały na niezmienionym poziomie.
"Jeśli chodzi o opłatę od składki to jej maksymalny poziom został obniżony z 7 proc. do 3,5 proc. Co ciekawe ZUS, podobnie jak wcześniej, pobiera 0,8 proc. w tym zawarte" - powiedział.
"Jest pewnym zaskoczeniem, że o 50 proc. została obniżona opłata dla PTE, a opłata dla ZUS-u nie została zmieniona" - dodał.
Pytel stoi na stanowisku, że dalsze zmniejszanie opłat powinno zostać poprzedzone ustaleniami jak docelowo ma wyglądać drugi filar po oczekiwanych modyfikacjach.
"Trudno mówić o opłatach jeśli najpierw nie odpowie się na pytania jak będzie wyglądać wielofunduszowość, jaka pozostanie gwarancja w systemie, jakie wymogi kapitałowe, jaka akwizycja oraz w jakie instrumenty i na jakich rynkach będzie można inwestować" - powiedział.
"Większość tych spraw w najnowszej propozycji ministerstwa jest przemilczanych, a dopiero jak się odpowie na te pytania można rozmawiać o kosztach całego systemu" - dodał.
AVIVA CHCE ZAKAZANIA AKWIZYCJI NA RYNKU WTÓRNYM
"Akwizycja na rynku wtórnym stymuluje głównie do przenoszenia klientów z funduszy tanich do funduszy drogich, dlatego uważamy, że powinna być zakazana" - powiedział Pytel.
"Jeśli akwizycja wtórna ma zostać utrzymana, to zagwarantujmy klientowi, że fundusz, do którego przechodzi, faktycznie będzie uzyskiwał lepsze rezultaty i będzie pobierał przynajmniej takie same opłaty" - dodał.
Jego zdaniem akwizycja na rynku pierwotnym powinna zostać utrzymana z uwagi na element edukacyjny osób rozpoczynających pracę.
Mechanizm minimalnej stopy zwrotu powinien zostać zastąpiony przez zewnętrzny benchmark.
"Benchmark zewnętrzny inwestowalny dla wszystkich
OFE, uwzględniający zasady wyceny i strukturę dopuszczonych instrumentów finansowych powinien służyć do oceny wyników inwestycyjnych uzyskiwanych przez OFE" - powiedział.
SZERSZE INWESTOWANIE PRZEZ OFE ZA GRANICĄ MOŻE BYĆ KORZYSTNE DLA GPW
"Prawny wymóg inwestowania tak dużych pieniędzy na jednym rynku jest sztucznym rozwiązaniem, może doprowadzić do nieprawidłowości w wycenach notowanych na nim instrumentów"- powiedział.
Zdaniem prezesa rozszerzenie limitów inwestycyjnych sprawi, że środki będą inwestowane racjonalniej, a na GPW zmniejszy się prawdopodobieństwo powstawania baniek spekulacyjnych.
"Zwiększanie zaangażowania za granicą nie będzie odbywało się przez jednorazowe przeniesienie już zainwestowanych środków, ale stopniowo przez inwestowanie nowych aktywów. Uważam, że dywersyfikacja i zarabianie również na rozwoju gospodarczym innych państw jest korzystne dla przyszłych emerytów" - podsumował.
Jakub Rutkowski (PAP)
jru/ jtt/ ana/