Wirtualna Polska | 23.06.2010 | 23:54
(fot. Jupiterimages)
Fundusze emerytalne czekają zmiany. Doradca premiera Michał Boni widzi je jednak inaczej niż ministrowie pracy i finansów.
TAGI: emerytury, michał boni, emerytura, ofe
to proste
wystarczy abyśmy nasze składki sami lokowali np. w banku w formie systematycznej lokaty oprocentowanej na komercyjnych warunkach, bez możliwości wypłaty do wieku emerytalnego i aby ta składka była wolna od podatku tak jak obecna do ZUS. OSZCZĘDNOŚCI to brak kosztów obsługi ZUS i OFE ( ogromnych wynagrodzeń kadry która podobno jest fachowa oraz ogromnej rzeszy administracji.) Wystarczy zobaczyć ile z każdej złotówki pozostaje dla OFE czy ZUS a ile dla właściciela konta.
Rezydent Kremla w Polsce chce prywatyzować lasy i szpitale!
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komoruskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborczych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego - armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps.Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga." Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, bł sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w płacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach
OFE 40% czy 60% INEWSTUJA W OBLIGACJE
PANSTWOWE ! NAKAZAC INWESTOWAC 100% I PO SPRAWIE.
Rezydent Kremla w Polsce chce prywatyzować lasy i szpitale!
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komoruskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborczych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego - armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps.Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga." Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, bł sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w płacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach
Rezydent Kremla w Polsce chce prywatyzować lasy i szpitale!
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komoruskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborczych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego - armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps.Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga." Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, bł sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w płacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach
Rezydent Kremla w Polsce chce prywatyzować lasy i szpitale!
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komoruskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborczych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego - armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (ps.Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga." Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, bł sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w płacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach
Panowie mundurowi !pokażcie swój patriotyzm którym
się zasłaniacie i zrzeknijcie się swoich absurdalnych przywilejów który mocno ciążą na budżecie naszej kochanej ojczyzny..
Do kampani wyborczej do sejmu jeszcze daleko
a już zaczynaja odzywać sie rzadowe propozycje zmian na lepsze. Im bliżej wyborów parlamentarnych to możemy nie wytrzymac tych obietnic deklarowanych przez PO i rząd.
Państwowy ZUS i OFE to tylko bardzo drodzy pośrednicy emerytalni.
Tak naprawdę to tylko niepotrzebnie załużamy się w OFE,które w tym celu wykorzystuje właśnie nasze własne pieniądze(ze składek) z państwowego ZUS inwestując je następnie w rządowe papiery dłużne,czyli popularne obligacje MF.W wyniku czego stale rośnie dług publiczny,który to niedługo przekroczy 55%.Dodatkowo ZUS obecnie ma tylko same długi w bankach i nawet musi pożyczać na wypłatę bieżących świadczeń.Także nasze comiesięczne składki na ZUS prawdopodobnie wracają do banków na obsługę długów ZUS,oraz częściowo do OFE,które dodatkowo również pochłania część naszych comiesięcznych składek na swoje wynagrodzenia tylko za to,że wykupują obligacje MF.
Trzeba bylo zostac w woju
Ale wy to jestescie placzkami jak wam proponowano zostac w wojsku to co mowiliscie ......ateraz was to boli jestescie zalosni,mnie tez proponowali ,nie zostalem ale nie pisze takich glupot.
a jakże
odpowiadam dla nicku kika nie nie jestem chory tylko mnie czeka taka emerytura i wole się dobrze uśmiać niż po kątach płakać
Obiecanki
Państwo najwyżej może nam oddac nasze pieniądze i to w małym procencie . Bo najpierw nam je zabiera. Dziś magą dużo obiecac ale jak pójdziemy na emeryture to wymyślą kryzys zmienią przepisy i znowu emeryci będą biedni . Z czegoś trzeba utrzymać bande nierobów.
Coś mnie trafi
Szlak mnie trafia jak czytam o tym, że państwo daje mi emeryturę, To państwo i politycy okradli ZUS, w którym były nasze pieniądze a teraz mi pier....... głodne kawały , że na ,mnie płacą. Wstydzili by się. Ale naszym politykom jak się pluje w twarz to mówią, że deszcz pada, a za prawdę wsadzą Cię na 5, 10 15 . Dobrze Sztaudynger : najlepsza emerytura dać w piasek głową nura; to najlepiej by ich ucieszyło, byłoby co dalej kraść. Albo kto mnie się pytał czy dotować milionami złotych partie - nikt a ze takie pieniądze można by było wiele dobrego zrobić.
Obiecanki
Dziś Tobie będą obiecać ajak będziesz miął iść na emeryture to se wymyślą kryzys i ci kase wezmą.Zmienią przepisy , ustawy co tam jeszcze możliwe i po Twoich pieniądzach.
Prognozy pogody są złe!jeszcze w tym roku nastąpi
wysoka fala młodych emerytów mundurowych i wypłucze nam kieszenie
a z jakiego filaru?
zus wybudowal sobie te palace?(placowki)?,i z czyich piniedzy szefowie czy prezesi pobieraja latami wysokie gaze?napiszcie bo nie kumam,przeciez zus nie ma pieniedzy i jest ponoc bankrutem.
Kiedys król w podzięce za bohaterstwo w walce nadawał
wojsku przywileje ,teraz daje się za siedzenie w koszarach
Przepracowałem 50 lat,ciężko-bez wolnych sobót.
Jak odpracujesz tyle i otrzymasz 1238 złemerytury ,to ciekawe co napiszesz w necie??
nazwa OFE:
17.05.2012
| nazwa | wartość | zm.[%] |
|---|---|---|
| ING OFE | 32,24 | 222,40 ![]() |
| Generali OFE | 31,20 | 212,00 ![]() |
| Nordea OFE | 30,77 | 207,70 ![]() |
| OFE WARTA | 30,41 | 204,10 ![]() |
| OFE PZU Złota Jesień | 29,94 | 199,40 ![]() |
źródło: Analizy Online
więcej »
W kwietniu wartość środków zgromadzonych w OFE zmniejszyła się po raz pierwszy do 5 miesięcy, do poziomu 237,7 mld zł. Wobec marca, oznacza to spadek o -0,2 mld zł, czyli o -0,1%. W sumie, od początku roku, aktywa OFE zyskały na wartości +13 mld zł, czyli +5,8%.