gorące tematy

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Z przyjemnością odpowiemy na wszystkie pytania

Partnerzy

Wiadomość

Fakt Szef ZUS: Pracujesz całe życie? Emerytury dostaniesz...

Fakt | 08.06.2011 | 08:22

  A A A
 
Szef ZUS: Pracujesz całe życie? Emerytury dostaniesz...


(fot. newspix.pl / Piotr Molęcki)

Najnowsze dane GUS nie nastrajają optymistycznie. W 2010 roku po raz pierwszy od kilku lat spadła liczba urodzeń. Na jedną kobietę w naszym kraju przypada niewiele ponad jedno dziecko. Nie gwarantuje to zastępowalności pokoleń

Mniejsza liczba urodzeń to w perspektywie czasu mniejsza liczba osób podejmujących zatrudnienie, a tym samym mniejsza liczba osób opłacających składki. A pamiętajmy, że odprowadzane przez nas składki, które są ewidencjonowane na naszym koncie emerytalnym w ZUS służą wypłacie „dzisiejszych” emerytur naszym rodzicom, a „jutrzejsze” składki – wypłacie naszych emerytur. Im więc mniej wpływów składkowych, tym mniej pieniędzy na wypłatę obecnych świadczeń i konieczność uzupełnienia niedoborów z podatków.

Do niskiej dzietności dodajmy zjawisko szarej strefy, z której nie odprowadzane są żadne składki oraz tych, którzy ze składkami starają się uciec poza Polskę, co jest niemądre. Polacy uciekają przed płaceniem składek tłumacząc, że chcą finansować swoje własne świadczenia, a nie bieżące emerytury kogoś innego. Czy to słuszna argumentacja? Otóż nie. Wszak nasze składki to nasz wkład w naszą przyszłą emeryturę. Mimo że służą wypłacie bieżących świadczeń, ZUS wszystkie je zapisuje na naszym indywidualnym koncie, by potem móc wyliczyć należne nam świadczenie.

W obowiązującym do 1999 roku systemie emerytalnym liczył się staż pracy i wysokość zarobków, ale do wyliczenia samego świadczenia brało się np. 10 ostatnich lat aktywności zawodowej. Teraz sytuacja jest inna – dla wysokości przyszłego świadczenia liczy się każdy, dosłownie każdy przepracowany rok, w którym odprowadzana jest do systemu składka.

Jak to działa? Bardzo rzecz upraszczając powiedzmy, że ktoś pracuje przez całą karierę, zarabia raz trochę więcej, raz trochę mniej, ale średnio wychodzi 2000 złotych. Oznacza to, że miesięcznie odprowadza 390 złotych składki emerytalnej. Rocznie daje to 4680 zł, przez 40 lat aktywności zawodowej – ponad 187 tys. zł. Składka w części odprowadzanej do ZUS jest waloryzowana w ZUS, a część odprowadzana do OFE inwestowana jest na rynku kapitałowym.

Załóżmy, że rocznie nasze składki wzrosną o kilka procent ponad inflację, co jest wynikiem realnym. W efekcie, w momencie przejścia na emeryturę osoba ma na koncie ok. 200 tys. zł. Nie ma już, jak w starym systemie emerytalnym skomplikowanych przeliczników, kwot bazowych, przeliczania zarobków z 10 kolejnych lub 20 wybranych lat. Jest tylko prosta operacja – kwotę uzbieranych składek dzielimy przez średnią prognozowaną długość życia po przejściu na emeryturę. Czyli bierzemy nasze 200 tys. złotych i dzielimy je przez 21 lat. Wychodzi ok. 9520 złotych rocznie, czyli ok. 793 złotych emerytury miesięcznie, liczonych w cenach dzisiejszych.

Mamy coraz mniej dzieci, a sami coraz dłużej żyjemy. Za 25 lat, w 2036 roku po przejściu na emeryturę będziemy żyć średnio nie 21 lat, ale już 23 lata. Z jednej strony to znakomita wiadomość, z drugiej – ta sama kwota uzbieranych składek będzie musiała nam starczyć na dłużej. Tym ważniejsza jest więc nasza stała troska o własną przyszłość na emeryturze. Wspomniane już tendencje – dodajmy, że ogólnoświatowe – a więc spadająca liczba urodzeń z jednej strony, a z drugiej wydłużające się nasze życie spowodują, że o ile dziś na 1000 pracujących przypada w Polsce 260 emerytów, o tyle w 2060 roku będzie ich już 770!

Dziś 5 milionów osób na emeryturze ma świadczenia finansowane ze składek blisko 15 milionów pracujących, w 2060 roku będziemy mieli prawie 8 milionów emerytów i tylko nieco ponad 9 milionów pracujących. To szokujące proporcje, bardzo niekorzystne dla systemu emerytalnego, systemu, którego wypłacalność gwarantuje polskie państwo. Jak więc temu zaradzić? Kluczem jest większa liczba urodzeń oraz branie pełnej odpowiedzialności za własną przyszłość.

Uciekając od płacenia składek, tylko przybliżamy do siebie problem niskiej emerytury. To, co przez lata uda nam się uzbierać w I, II filarze będzie na starość uwzględnione w wypłacanym świadczeniu. Korzyść z tego, że dziś zapłacimy niższe składki lub nie zapłacimy ich wcale jest więc krótkotrwała.


Emerytura to nie kwestia takiej czy innej decyzji ZUS-u, to kwestia naszych własnych decyzji, naszych własnych życiowych wyborów. Obowiązkiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest prawidłowa i sprawna realizacja polityki państwa w zakresie ubezpieczeń społecznych. Naszą rolą jest jak najlepsza obsługa klientów, do czego podchodzimy strategicznie, usprawniając ją zgodnie z najlepszymi wzorcami zarządzania jakością.

Zapewniam – ZUS sprawnie wyliczy emeryturę i ją wypłaci, ale o jej wysokości ostatecznie decydujemy my sami – pracujący i odprowadzający składki.

Napieralski: Rządy prawicy to wielka klęska

TAGI: zus, emerytura, gus, reforma emerytalna



Opinie

Ocena: 0 [0]
~okadana [2012-03-15 00:19]

Jeśli prognozowana długość życia jest zakładając te 21 lat to kwotę niewykorzystaną z przyczyn "przedwczesnej" śmierci powinno się dziedziczyć. Bo dlaczego pieniądze przez nas wypracowane nie mogą trafić do krewnych lecz do kogoś kto nas okradł. I nie wydadzą tych pieniędzy dla innych emerytów lecz na kolejne samochodziki, gadzeciki!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~okradziona [2012-03-14 21:55]

Demontaż systemu emerytalnego, najpierw okradli nas z OFE a teraz zmieniają ustawę bo nie wystarczy dla nas pieniędzy na emerytury..? Gdzie logika? Najpierw oddajcie pieniądze już odebrane.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~gorzki [2012-01-17 02:11]

ciekawe wyliczenia , średnio żyjemy 21 lat na emeryturze . To znaczy że średnio żyjemy 86 lat . Dzisiaj na 1000 pracujących przypada 260 emerytów a w 2060r. będzie 770 emerytów na 1000 pracujących , to znaczy że emeryci są nieśmiertelni .

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ppp [2011-11-22 06:39]

Przecież to jest banda złodziei.Tuska i cały rząd wysłać na emeryturę i dać im po 300 zł. na miesiąc. A w ogóle to tych wszystkich rządzących wyje.....ć w kosmos i byłby spokój.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jj [2011-11-21 16:21]

U mnie TFI zjada prowizja niezależnie od wygenerowanego niewielkiego czasami zysku.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Azagaroth [2011-11-21 15:16]

Wg. ostatniego zdania skoro o sobie decyduję to ja chcę zrezygnować ze składek i nic nie dostawać, sam sobie więcej odłożę ... mogę ? mogę ? Nie ??? to poco takie kłamstwa wypisujecie ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~brajan [2011-11-21 14:59]

Zatem zdelegalizować kler, rozpędzić zakony na cztery wiatry. Oni programowo zakładają nieposiadanie dzieci czyli prowadzą politykę antypaństwową i aspołeczną. Proste? Proste.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Bo [2011-06-16 19:11]

Zus złodzieje
Takich bzdurnych wyliczeń aż nie chce się słuchać średnia długość zycia 75 lat emerytura po 65 roku to daje 10 lat świadczeń czyli ok 1600 zł powinni osobno liczyć mundurówkę żyją nawet dłużej a na emeryturę przechodzą po 40 czyli żyją średnio 35 l. TO NIE JEST SPRAWIEDLIWE. Powinny być osobne pule dla każdej z grup wtedy i mundurowym pewnie by się chciało pracować dłużej a tak nas wyzyskują i mają zbyt duże przywileje

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia [2011-06-21 05:51]

Jak inwestować to moim zdaniem tylko TFI może i jest to inwestycja długofalowa, ale na pewno opłacalna, wystarczy wybrać odpowiednia ofertę...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Kolo [2011-06-20 20:29]

To że trzeba odkładać to każdy mówi i każdy głupi wie nawet politycy. Pytanie w co inwestować bo przecież nie będziesz odkładał do skarpety.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Pedro [2011-06-19 09:24]

... emerytury dostaniesz... tyle co kot napłakał. Nie czarujny się że dadzą tyle ile zarabiamy. To raczej będzie widmo naszych ostatnich pensji. Dlatego trzeba czym wcześniej odkładac samemu inaczej możemy mieć spore i nieprzyjemne zaskoczenie.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~bozenkakk [2011-06-16 18:42]

A miało być tak pięknie ...
Jak można wierzyć obecnym decydentom, skoro kilkanaście lat temu, wprowadzając II filar, karmili nas filmami o emerytach pod palmami. Taką perspektywę czasową nie trudno było przewidzieć. Nie dziwię się, że ludzie zupełnie stracili zaufanie do naszych "Decydentów" a ty samym do ZUS. W powszechnej opinii pieniądze wpłacane do ZUS to danina, z której w minimalnym stopniu korzysta wpłacający.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~pesymistka [2011-06-10 10:10]

jakie 40 lat
mundurowi pracują 20 lat a emerytuty biorą 60 w przeciwieństwie do pozostałych przyszłych emerytów, my pracujemy 60 a emerytury będziemy brać ( jak dożyjemy) 10 lat to jest ta właśnie proporcja

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~fizjoterapeuta [2011-06-10 08:03]

a ile osób umiera zanim dostanie emeryture to tego nikt nie liczy powinno być zwracane wszystko ja nie dożyje 65 lat pracując z pacjentami na materacu a mnie okradają z pensji nie dość że lichej w służbie zdrowia to grożą emeryturą 300 zł spadajcie

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Lesio [2011-06-08 11:36]

Jak to się ma do przeliczenia składek dla emerytur mundurowych? Czy ktoś dzieli im ilość odprowadzonych pieniędzy przez prognozowaną średnią życia tj.40 lat ?

odpowiedz