Kierownictwo resortu pracy przyjęło trzy projekty ustaw
dotyczące rent i emerytur. Zgodnie z założeniami do ustawy
dotyczącej emerytur pomostowych, przyjętymi przez resort pracy, od
2008 r. zmniejszy się grupa zawodów, których przedstawiciele będą
mogli skorzystać z "pomostówek". Wśród tych, którzy utracą
przywilej, mogą znaleźć się nauczyciele.
Jednak - jak poinformowała
Kalata - jeden z wariantów projektu
ustawy o emeryturach pomostowych zakłada, że będą nimi objęci
nauczyciele. Według minister, do emerytur pomostowych uprawnione
będą osoby, które urodziły się po 31 grudnia 1948 r. a przed 1
stycznia 1969 r. i były zatrudnione przed 1 stycznia 1999 r. w
warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze.
Prawo do
tej emerytury będą mieli mężczyźni, którzy ukończą 25 lat pracy i
kobiety - 20 lat pracy, w tym 15 lat w warunkach szczególnych lub
o szczególnym charakterze - podkreśliła.
Jak zapewniła, żadne zmiany nie zostaną podjęte bez zgody
partnerów społecznych i związków zawodowych. Według minister,
skutki finansowe projektu ustawy o emeryturach pomostowych mają
wynieść w latach 2008-2033 - 7,5-65,5 mld zł.
Wicepremier Ludwik
Dorn, który kieruje Zespołem ds. Nadzoru nad
Ubezpieczeniami Społecznymi, zapewnił, że wykaz prac w
szczególnych warunkach bądź o szczególnym charakterze jest ciągle
konsultowany i w kwestii emerytur pomostowych jest sprawą
najbardziej gorącą. Dodał, że rząd nie ma zamiaru nie dotrzymać
ustawowych terminów konsultacji społecznych w tej sprawie.
Na pozbawienie nauczycieli prawa do emerytur pomostowych nie
zgadza się LPR. W ocenie wicepremiera, ministra edukacji Romana
Giertycha, propozycje Kalaty dotyczące ograniczenia katalogu
zawodów, uprawniających do wcześniejszej emerytury, krzywdzą
środowisko nauczycielskie.
Na nauczycielach oszczędzać nie można.
Mam nadzieję, że to stanowisko zostanie uwzględnione - podkreślił.
Podobnego zdania jest wicepremier, minister rolnictwa Andrzej
Lepper, który zapewnił, że Samoobrona nie zgodzi się na żadne
rozwiązania, które mogłyby pogorszyć sytuację pracowników. Dodał,
że nauczyciele nie mają się czego obawiać, a jeśli zostaną
przyjęte jakieś zmiany ich dotyczące, to tylko takie, na które
zgodzą się związki zawodowe.