Dzięki nowelizacji ustrzeżemy się przed nadmiernym odchodzeniem
w tym roku nauczycieli na emerytury - mówiła Elżbieta Witek
(PiS), apelując o pilne uchwalenie ustawy.
Wszystko byłoby
dobrze, ale jest to projekt nowelizacji ustawy zgłoszony o kilka
miesięcy za późno - stwierdziła Urszula Augustyn (PO).
Przypomniała ona, że jeszcze pod koniec kwietnia resort edukacji
podawał, że nauczyciele, którzy w tym roku nabyli prawa do
wcześniejszych emerytur i chcą z nich skorzystać, muszą to zrobić
do końca maja.
Część nauczycieli, która posłuchała wtedy rządu
może teraz czuć się oszukana - powiedziała Augustyn.
To bardzo ważna nowelizacja, bardzo oczekiwana przez środowisko.
Cóż stało jednak na przeszkodzie by zająć się sprawą w marcu -
pytał Tadeusz Sławecki (PSL). Na opieszałość rządu zwracał także
uwagę Sylwester Pawłowski (SLD).
Będziemy głosować za projektem.
Nie mamy wyjścia, lepiej bowiem późno niż wcale - zaznaczył.
Samoobrona i LPR, również popierające projekt zgłosiły poprawki,
zgodnie z którymi przepisy obejmą nie tylko nauczycieli czynnie
wykonujących zawód, lecz także nauczycieli na urlopach bezpłatnych
(w tym np. nauczycieli, który są posłami).
Projekt trafi do połączonych komisji sejmowych: Polityki
Społecznej oraz Edukacji, Nauki i Młodzieży. Głosowanie w Sejmie
nad nim ma odbyć się podczas bloku głosowań zaplanowanego na
wtorkowe popołudnie.
Obecnie, zgodnie z Kartą Nauczyciela, nauczyciele mogą przejść
na wcześniejsze
emerytury bez względu na wiek, jeśli mają 30 lat
stażu pracy, w tym 20 lat pracy w oświacie, lub 25 lat stażu
pracy, w tym 20 lat w szkolnictwie specjalnym. Choć przepisy
obowiązują do końca roku, to nauczyciele chcący z nich skorzystać
musieli złożyć wypowiedzenie na trzy miesiące przed początkiem
nowego roku szkolnego, czyli do końca maja.
Zgodnie z projektem, z Karty wykreślony zostanie warunek
rozwiązania umowy o pracę do końca 2007 r.
Pod koniec maja rzecznik rządu Jan Dziedziczak informował, że
wolą rządu jest, aby nauczyciele, którzy do końca 2007 r. uzyskają
- zgodnie z obecnymi przepisami Karty - uprawnienia do przejścia
na wcześniejsze emerytury, mogli przejść na nie również po 1
stycznia 2008 r. Podtrzymał to później wicepremier Przemysław
Gosiewski, który przewodniczy Międzyresortowemu Zespołowi ds.
Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych.
Podczas czwartkowej dyskusji nad projektem na posiedzeniu komisji
sejmowych posłowie pytali, co z tymi nauczycielami, którzy
kierowali się nie ustnymi zapewnieniami przedstawicieli rządu,
lecz literą prawa, w efekcie do końca maja złożyli wypowiedzenia i
wnioski o przejście na emerytury. Według Aliny Kobierskiej z ZUS,
sprawa jest już przesądzona, gdyż wnioski można wycofać tylko
przed uprawomocnieniem ich, a to się dzieje po 30 dniach od
złożenia.
Resort pracy szacuje, że z nowelizacji Karty Nauczyciela w formie
zaproponowanej przez rząd skorzysta jedna trzecia lub połowa
nauczycieli, którzy nabyli w tym roku uprawienia do wcześniejszych
emerytur.
Jak podało Ministerstwo Edukacji Narodowej, zimą tego roku
deklaracje o chęci skorzystania w tym roku z uprawienia do
przejścia na wcześniejsze emerytury złożyło około 40 tys.
nauczycieli.
Zapisy nowelizujące ustawę Karta Nauczyciela, dotyczące tych
nauczycieli, którzy w tym roku uzyskali prawo do wcześniejszych
emerytur, wcześniej znajdowały się w projekcie ustawy o
emeryturach pomostowych. O wyłączenie ich i skierowanie w formie
osobnego projektu do szybkiej ścieżki legislacyjnej zabiegały
Związek Nauczycielstwa Polskiego i Sekcja Krajowa Oświaty i
Wychowania NSZZ "Solidarność".
Zgodnie z projektem ustawy o emeryturach pomostowych z kwietnia
tego roku, nauczyciele urodzeni po 31 grudnia 1948 r., a przed 1
stycznia 1969 r. będą mogli przejść na takie emerytury po
osiągnięciu co najmniej wieku 55 lat dla kobiet i co najmniej 60
lat dla mężczyzn; ich okres składkowy musi wynieść co najmniej 20
lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn, a okres pracy w szczególnym
charakterze co najmniej 15 lat.