Obecne zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury obowiązują
do końca tego roku. Od 1 stycznia 2008 roku, według reformy
emerytalnej z 1999 r., miały być wprowadzone nowe przepisy o
emeryturach pomostowych.
29 sierpnia br. rząd przyjął projekt o emeryturach pomostowych i
skierował go do parlamentu. Prace nad projektem trwały od kilku
miesięcy. Według projektu, emeryturami - według nowych zasad -
miało być objętych ok. 320 tys. osób (obecnie z prawa do
wcześniejszych emerytur korzysta 1,2 mln osób).
Wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska
tłumaczyła w Sejmie, że nad tak ważną społecznie ustawą
nie można pracować w Sejmie w okresie wyborczym.
Projekt ustawy przedłużający obecne przepisy o rok zgłosił PSL.
Mieczysław Kasprzak (PSL) przekonywał, że osoby, które pracują na
stanowiskach niosących zagrożenie lub uciążliwych - np. górnicy,
nauczyciele, hutnicy - oczekują na nowe rozwiązania.
Podkreślił, że gdyby nie przepisy przedłużające o kolejny rok
zasady przechodzenia na wcześniejsze
emerytury, wówczas od
stycznia przyszłego roku żadna grupa zawodowa wykonująca pracę w
warunkach szkodliwych lub w szczególnych nie miałaby możliwości
skorzystania z "dobrodziejstwa możliwości przejścia na
wcześniejszą emeryturę".
Dodał, że w trakcie prac komisji polityki społecznej pojawiały
się propozycje wydłużenia obecnych przepisów do 2011, 2010 i 2009
roku, które zostały odrzucone. Został zgłoszony wniosek
mniejszości o wydłużeniu obowiązywania przepisów do końca 2010 r.
Tadeusz Cymański (PiS) stwierdził, że PiS poprze wydłużenie o rok
obecnych zasad, jednak wydłużenie ich o dalszy okres mogłoby
działać "antymotywacyjnie, zaś krótkie terminy zmuszają do
szybkich działań".
Zbigniew Chlebowski (PO) krytykował rząd, że w ciągu dwóch lat
nie wprowadził nowych przepisów. Podkreślił, że wydłużenie
obowiązywania obecnych przepisów o rok spowoduje miliardowe koszty
dla budżetu w przyszłych latach.
Zmarnowaliście szansę, a skutki
będą ogromne - podkreślił. Zadeklarował, że klub PO poprze
nowelizację i zaznaczył, że reforma emerytalna będzie jednym z
najważniejszych zadań nowego rządu.
Sylwester Pawłowski (SLD) także zarzucał rządowi opóźnienia we
wprowadzeniu nowych przepisów.
Rząd miał szansę uregulować tę
kwestię - mówił. Według SLD, obecne przepisy powinny obowiązywać
do końca 2010 r. aby był czas na uzgodnienia z partnerami
społecznymi.
Rajmund Moric (Samoobrona) stwierdził, że jest to ustawa
ratunkowa. Według niego, oznacza ona "wiarę w cuda, że uda się
wynegocjować w ciągu roku coś, czego nie udało się przez kilka
lat". Dlatego Samoobrona także opowiada się za przedłużeniem
obowiązywania obecnych rozwiązań do końca 2010 r.
Również Elżbieta Ratajczak (LPR) oceniła, że rok to zbyt krótki
czas na przyjęcie nowych przepisów o emeryturach pomostowych i
dodała, że LPR chce wydłużenia aktualnych zasad jeszcze o trzy
lata.